O mnie

About me.

Cześć!

Jestem Kuba, urodziłem się w 1988 roku i mieszkam w Polsce B. Zawodowo zajmuję się analityką danych i prowadzę zespoły KAM oraz wsparcia sprzedaży.

Fotografią zajmuję się jako pasjonat-amator. Mam to szczęście, że mogę robić to całkowicie „for fun” (choć w przeszłości zdarzały mi się płatne zlecenia, głównie reportażowe).

Nie lubię zdjęć pozowanych. Nie chodzi o to, że unikam ich za wszelką cenę… Po prostu uważam, że ludzie, gdy tylko orientują się, że jest w nich wycelowany obiektyw, zaczynają zachowywać się nienaturalnie, niezależnie od tego, czy chcą być fotografowani, czy nie. Robiąc zdjęcia, staram się być dla otoczenia niewidoczny. Jestem obserwatorem, który wciska spust migawki, gdy nadejdzie odpowiedni moment.

Fotografuję głównie krajobraz, a w szczególności człowieka (lub jego wytwory) w zestawieniu z naturą. Zawsze zastanawiało mnie to, jak mały i nieznaczący jest człowiek wobec otaczającego go świata a mimo to przypisuje sobie główną rolę. Dlatego stawiam go w jego naturalnej roli: obserwatora, chwilowego gościa, który akurat ma szczęście podziwiać piękno tej planety (pojechałem Davidem Attenborough ;)).

Fotografia pojawiła się w moim życiu około 2005 roku za sprawą starszego brata, który już wcześniej fotografował analogowo (wspaniałym Nikonem F2). Pamiętam, jak jako nastolatek zobaczyłem czarno-białe zdjęcia Nowego Jorku i Mostu Brooklińskiego. Ich estetyka i klimat wielkiego miasta z lat 90tych zrobiły na mnie tak duże wrażenie, że w 2008 roku kupiłem swój pierwszy sprzęt: Nikona D60 z dwoma obiektywami, 16–50 mm i 70–200 mm, za pierwsze pieniądze zarobione w Anglii.

Tam też nauczyłem się obsługi aparatu – totalnie randomowo bawiąc się ustawieniami. A było gdzie robić zdjęcia, bo mieszkałem w Parku Narodowym New Forest. Swobodnie biegające konie i takie tam… Szkoda tylko, że nie zachowałem żadnego zdjęcia z tamtego okresu.

Dwa lata później, na studiach, przyszły pierwsze zlecenia reportażowe… a po nich kilka lat przerwy. W międzyczasie fotografia smartfonowa zaczęła rozwijać się w zawrotnym tempie, a mój pierwszy Nikon pokrywał się kurzem. Aż do 2021 roku, kiedy odświeżyłem sprzęt. Od tamtej pory zabieram aparat wszędzie, gdzie tylko mogę. 

Absolutnie uwielbiam doświadczenie fotografowania prawdziwym aparatem za pomocą wizjera i dedykowanego spust migawki.

Ta strona to moje portfolio i sposób na twórczą ekspresję. To blog, na którym zamieszczam głównie zdjęcia, które z jakiegoś powodu uznałem za ciekawe. Zostawiam tu też miejsce na luźne przemyślenia – niekoniecznie fotograficzne 🙂

Miło, że wpadłeś/wpadłaś!